
Słonecznik dziś kojarzy się głównie z olejem i przekąską do chrupania, ale w dawnych czasach jego ziarna były traktowane jako prawdziwy pokarm siły. W tradycji zielarskiej, inspirowanej naukami Święta Hildegarda z Bingen, nasiona roślin oleistych ceniono za to, że wzmacniają ciało, odżywiają krew i dają długotrwałą energię bez obciążania trawienia.
Ziarna słonecznika są bogate w naturalne tłuszcze, białko, witaminę E i minerały. W połączeniu z cebulą, jabłkiem i ziołami tworzą pastę, która jest nie tylko pożywna, ale też wyjątkowo lekka dla żołądka. Dawniej takie pasty przygotowywano zamiast wędlin – jako zdrowe smarowidło do chleba, szczególnie w dni postne.
To przepis prosty, wiejski, ale niezwykle mądry.
Odwiedź naszą grupę na Facebook Wróćmy Do Ziół
Składniki:
- 500 g ziaren słonecznika
- 1 l wody
- 2 pokrojone cebule
- 1 łyżka masła
- 1 jabłko
Przyprawy: sól, galgant, gałka muszkatołowa, garam masala
Ocet jabłkowy według uznania
Zmielone migdały według potrzeby
Zioła: pietruszka, rukola, melisa cytrynowa
Przygotowanie
Ziarna słonecznika ugotuj w wodzie do miękkości. W międzyczasie cebulę podsmaż na maśle, a jabłko pokrój w cienkie plasterki i duś razem z cebulą, aż zmięknie i uwolni aromat.
Ugotowane ziarna oraz cebulę z jabłkiem przepuść przez maszynkę do mięsa, używając sitka o najmniejszych oczkach, aby uzyskać delikatną, jednolitą masę.
Dopraw pastę solą, przyprawami i odrobiną octu jabłkowego. Dodaj drobno posiekane zioła. Jeśli masa jest zbyt luźna, zagęść ją zmielonymi migdałami, aż uzyska kremową konsystencję.
Jak podawać?
Najlepiej smakuje na chlebie orkiszowym, lekko podgrzana lub w temperaturze pokojowej. To doskonała alternatywa dla wędlin i pasztetów – syci, wzmacnia i nie obciąża organizmu.
Ta prosta pasta pokazuje, że prawdziwa siła jedzenia tkwi nie w skomplikowaniu, lecz w mądrym połączeniu naturalnych składników. Dokładnie tak, jak uczyła św. Hildegarda.
